Archiwum aktualności
Po 40 latach dowiedział się pszczelarz (2008-05-22)

Pszczelarz uczulony na jad pszczeli ...
64-letni Michael Lynch z Derbyshire, emerytowany nauczyciel, przywykł do regularnych użądleń pszczół - donosi gazeta "Daily Telegraph". Jednak ostatnio przewrócił się, kiedy pszczoła użądliła go w podbródek. Lekarze ocenili, że cierpi na silną alergię i teraz starają się mu pomóc.
Ul kościół jako dom dla pszczół (2008-05-22)

Pszczoły też potrzebują kościołów
Religijny serbski pszczelarz konstruuje ule dla swoich podopiecznych na kształt cerkwi oraz kościołów ponieważ, jak twierdzi "pszczoły także mają duszę" - informuje portal ananova.
- W ten sposób łączę dwie największe miłości mojego życia; religię oraz pszczelarstwo - tłumaczy swoją działalność 58-letni Slobodan Jeftić.
- Tak samo jak troszczę się o miejsce zamieszkania moich pszczół, w którym mogą robić miód, dbam o ich dusze - tłumaczy pszczelarz.
Atrakcyjne kwiatki dla pszczoły (2008-05-22)

Kwiaty falują na wietrze by zwrócić na siebie uwagę owadów
Jak kwiaty zwracają uwagę owadów?
Kwiaty falują na wietrze by zwrócić na siebie uwagę owadów, które je zapylają - zaobserwowali naukowcy z Walii. Artykuł na ten temat zamieszcza pismo "Journal of Evolutionary Biology".
Naukowcy z walijskiego Uniwersytetu w Aberystwyth doszli do takich wniosków obserwując rozpowszechnioną na walijskim wybrzeżu lepnicę nadmorską (Silene martima) - niską bylinę o drobnych białych kwiatach. Okazało się, że falujące na wietrze kwiaty są częściej odwiedzane przez owady i produkują więcej nasion, niż kwiaty mniej ruchliwe. Przyciągają też więcej gatunków owadów.
Od lat wiadomo, że kwiaty wabią do siebie zapylające je owady, np. pszczoły i muszki, wykorzystując różne zalety - piękne barwy, zapachy, wyszukane kształty płatków lub smakowity nektar. Botanicy nigdy jednak nie traktowali poważnie koncepcji, że falowanie kielichów kwiatowych też może być atrakcyjnym sygnałem dla owadów. Pokutowało przekonanie, że owady nie są zbyt wrażliwe na ruch, wyjaśnia jeden z autorów pracy John Warren.
Pewnego dnia, leżąc na plaży i obserwując falujące na wietrze kwiaty lepnicy, badacz zaczął się zastanawiać, dlaczego - choć mają giętkie łodygi rosną w tak ryzykownych warunkach, eksponowane na wiatr.
Razem z kolegą Penri Jamesem rozpoczęli obserwacje kwiatów lepnicy w rezerwacie przyrody w zatoce Cardigan Bay (zachodnia Walia). Pod lupę wzięto 300 kwiatów rosnących na łodyżkach różnej długości. Naukowcy analizowali ruchliwość kielichów kwiatowych na wietrze, zbierali dane na temat liczby odwiedzających je owadów oraz liczby wytwarzanych przez nie nasion.
Kwiaty na dłuższych łodygach falowały silniej pod wpływem podmuchów, niż kwiaty, których łodygi były krótsze i grubsze. Były też bardziej atrakcyjne dla przelatujących nad nimi owadów. "Odkryliśmy, że ruchliwe kwiaty są bardziej widoczne dla owadów" - komentuje Warren.
Po raz kolejny okazało się jednak, że przesada nie jest wskazana w żadnym przypadku - kwiaty zbyt ruchliwe, o bardzo giętkich łodygach również były mało atrakcyjne, gdyż owady nie były w stanie się na nich utrzymać.
Ul pszczeli to róg obfitości zdrowia i dostatku (2008-05-22)

Skarby natury prosto z ula
Dla uzyskania 100 gramów miodu pszczoły muszą zebrać nektar z ok. miliona kwiatów i pokonać odległość tysięcy kilometrów. Po drodze "pszczoły zbieraczki" wzbogacają zebrany nektar w enzymy, a w ulu przekazują kropelkę przyniesionej cieczy "pszczołom ulowym". Te kolejno zajmują się precyzyjnym przetwarzaniem nektaru; wchłaniając go do wola i wypuszczając na języczek kilkaset razy. Jeśli "ładunek" nektaru jest zbyt duży i zawiera nadmiar wilgoci pszczoły przyczepiają krople cieczy do górnych ścian komórek i osuszają go przy pomocy ruchów skrzydełek. I tak powoli z kropli roślinnego nektaru powstaje bogaty w enzymy, aminokwasy, związki mineralne, witaminy i inhibiny (substancje bakteriobójcze) eliksir zdrowia i urody.
Niech moc miodu będzie z WAMI (2008-05-22)

Miód posiada leczniczą moc
Może z powodzeniem zastąpić rozmaite pigułki, krople czy syropy. A to dzięki zawartości substancji mających wyjątkowe walory zdrowotne.
Jest najsłodszym z leków, bo aż w 70 procentach składa się z cukrów. Są to cukry proste, bardzo łatwo przyswajane i spalane przez organizm, dające więc dużo energii mięśniom. O leczniczym działaniu miodu decydują jego pozostałe składniki: biopierwiastki, białka i aminokwasy, witaminy i enzymy oraz związki hamujące rozwój bakterii. Można je wykorzystać do zwalczania różnych dolegliwości.
Wzrost cen miodu (2008-05-22)

Nowe ceny miodu w EU
Drastyczny wzrost cen miodu w Niemczech ...
W związku z ogromnymi stratami w pasiekach niemieckich ceny miodu na ryku już teraz wrastają dwukrotnie. Prasa niemiecka i telewizja prawie codziennie emitują programy informacyjne na temat problemu z wymieraniem pszczół. Pszczelarze oficjalnie oskarżają firmę BAYER za produkowanie środków owadobójczych dopuszczonych do sprzedaży przez niemiecki rząd. Mało tego niemieccy pszczelarze będą występować z roszczeniami w związku ze stratami w pasiekach. Dla wielu pszczelarzy taka sytuacja to być lub nie być. W wielu przypadkach straty sięgają nawet 90% stanu pasieki a tym samym problemy z egzystencją. Problem ten dotyczy całego kraju i wspólnoty europejskiej. Podobne starty zanotowane zostały w pasiekach włoskich, francuskich i austryjackich. Produkcja roślin na potrzeby ekopaliw doprowadziła do nadmiernego stosowania środków owadobójczych w celu osiągnięcia maksymalnych plonów.
Co dalej z pszczołami ... (2008-05-08)

Miodowa danina
Pierwotnie pszczoły były owadami leśnymi. Ale takimi musiały być, skoro wszędzie szumiała tu puszcza. Ich roje gnieździły się w dziuplach różnych drzew.
Dawniej pszczelarstwo musiało być bardzo dochodowe. W Mikołesce był pański ogród bartny, a stary sołtys Sołtysek w Nowej Wsi był dozorcą i musiał dozorować wszystkie barcie leśne. W setkach starych sosen, były dość wysokodziane barcie leśne. Ja sam ściąłem niejedno takie drzewo. Taki sposób był jednak bardzo uciążliwy, więc teraz barcie robi się w klocach dla lepszego dozoru. Hodowla pszczół była rozwinięta aż do roku wystąpienia zgnilca. Niektórym padły wszystkie pnie a z tym też chęć postarania się o nowe. Obecnie prawie nie ma już pszczół i teraźniejsza generacja nie jest tym zainteresowana. Poza Kummlerem i mną tylko dwóch właścicieli posiada parę uli, a jak stare pnie się rozwalą pszczelarstwo u ludzi upadnie. Czy robię na tym interes, czas pokaże. Tegoroczna sroga zima poczyni mi chyba sporo strat ; jeżeli przetrzymają dwa roje, będę zadowolony. Nie chcę robić na tym żadnych geszeftów, chcę się tylko tym zajmować.”
Przejdź do bieżących aktualności





